„No pierwsze, to jak można faceta zgwałcić?”*

Ignacy Karpowicz i Kinga Dunin opublikowali ostatnio teksty odnoszące się do siebie nawzajem. Kusiło mnie, żeby przytaczając komentarze, jakie pojawiły się na temat tej wymiany, pozamieniać rodzaje: żeński na męski i odwrotnie. Zrezygnowałam, bo wyszłyby z nich budzące grozę sztampy.

Nie będę odnosić się do tego, co piszą Karpowicz i Dunin. Nie interesuje mnie, co jest tu prawdą, co kłamstwem, co przyzwoitością, co nieuczciwością, co czyjąś osobistą tragedią, a co chwytem marketingowym. Skupię się na tym, co mnie zszokowało najbardziej: na reakcji publiczności.

Oto kilka wypowiedzi, jakie przeczytałam na Facebooku odnośnie oświadczenia Karpowicza. (Nie podaję nazwisk i nicków – jeśli ktoś sobie tego życzy, proszę o wiadomość).

ja wszystko rozumiem, ale seks za kasę to prostytucja; nikt Pana do łóżka tej kobiety siłą nie zaciągnął, więc opowieści o molestowaniu są wręcz żałosne; Niezbyt mi się ten pomysł spodobał, ale bałam się, że jeśli odmówię, straci mną zainteresowanie, nie będę mógł jej lepiej poznać, być przy niej”. Płakusiam; Wytłumaczcie mi, bo nie kumam – czy jeśli po długim okresie bliskiej znajomości dojdziemy do wniosku, że wchodząc komuś do łóżka byliśmy molestowani, to uprawnia nas to do nieoddawania długu?; pieniądze zostały przelane, to miłe, czy wymagało to takiej agresji ze strony dłużnika?

Jeśli śpisz z kimś w jednym łóżku to nie znaczy, że zgadzasz się na seks. Jeśli dostajesz od kogoś pieniądze to nie znaczy, że masz obowiązek uprawiać z tą osobą seks. Jeśli molestowanie i gwałt ujawniasz po upływie dłuższego nawet czasu to nie znaczy, że nie miały miejsca. Zobowiązania finansowe i przemoc seksualna to dwie zupełnie różne rzeczy. To gwałt jest agresją, nie mówienie o nim.

Dla osoby świadomej mechanizmów kultury gwałtu są to oczywistości. Kultura gwałtu polega na umniejszaniu znaczenia przemocy seksualnej i na obwinianiu ofiar. Większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy z tych mechanizmów. Jednak przytaczane komentarze – te same, albo podobne – piszą również osoby świetnie zorientowane w temacie. 

To wszystko napisałabym również, gdyby osobą stwierdzającą, że została zgwałcona, była kobieta.

Wówczas miałabym jednak poczucie, że moje przekonania dzieli duża grupa osób, dla których ważne są wartości feministyczne, równościowe. Które umieją wychwycić mechanizmy władzy. Które chcą się im przeciwstawiać.

Czy naprawdę wystarczy pozamieniać rodzaje?

* Tytuł to trawestacja wypowiedzi Andrzeja Leppera z 2006 roku, gdzie zamiast słowa „facet” użyte zostało słowo „prostytutka”. Wypowiedź ta jest klasycznym przykładem uprzedmiotawiania ofiar przemocy seksualnej (a także uprzedmiotawiania osób pobierających opłatę za seks – bo seks za pieniądze i gwałt to zdecydowanie nie to samo).

** I jeszcze tytuł nadany przez naTemat oświadczeniu Karpowicza: Ignacy Karpowicz atakuje Kingę Dunin. Oskarża guru feminizmu o molestowanie seksualne. Osobę, która pisze, że została zgwałcona, nazywa się tą, która atakuje. W tytule nie ma śladu po słowie „gwałt”, choć w tekście to słowo pojawia się kilkakrotnie i jego dosłowne rozumienie zostaje przez autora podkreślone. 

2 komentarze/y

  1. Ja wszystko rozumiem, ale jak technicznie mogła ona tego gwałtu dokonać? Przecież nie jest od niego silniejsza fizycznie na tyle, żeby on nie mógł się wyrwać i uciec. Ja nie rozumiem takich ludzi i tyle, niezależnie czy jest to kobieta czy mężczyzna. Napisałem już gdzie indziej, że przejąłbym się tą historią gdyby opowiadał ją 6 latek, góra 16 latek. Ale dorosły człowiek jeżeli nie chce z kimś uprawiać seksu albo czuje się molestowany to z tego łóżka wychodzi a na pewno do niego nie wchodzi. On dorosły emocjonalnie na pewno nie jest. No powiem brutalnie, że dla mnie to straszna niedojda co sama nie wie czego chce, bo po jaką cholerę zadawał się z kimś kto go rzekomo molestuje i gwałci. Czy Pani Autorka gdyby ktoś ją molestował poszłaby poleżeć w łóżku z tą osobą? Najlepsze jest to, że być może leżał nieruchomo i ona wcale nie wiedziała, że on nie chce… Być może nic jej nawet nie powiedział. Z takimi to nic nie wiadomo.

  2. Jasne, że leżenie w łóżku nie oznacza zgody na seks ani tym bardziej na gwałt, ale chyba nie był do niego przywiązany… A jeszcze te jego teksty typu: „przekonywała mnie, że to normalne i dobre…”. Kilkudziesięcioletni facet nie potrafi samemu ocenić czy coś jego zdaniem jest normalne i dobre i żali się, że ktoś mu coś wmówił? Ja tam też uważam, że leżenie z dziewczyną w łóżku jest normalne i dobre ;), ale zakładam, że jeżeli dziewczyna ze mną do tego łóżka się kładzie to oznacza to, że tego chce, nie podpisuję z nią umowy i nie idę do notariusza… Dążę do tego, że być może to Kinga Dunin jest w tej sytuacji ofiarą bo została oskarżona o straszne rzeczy przez osobę, która jak widać uwielbia się wcielać w rolę skrzywdzonego. Takie „ofiary” jak ten pan potrafią czasem wyrządzić większą krzywdę niż rzekomi kaci bo z każdego potrafią zrobić podłego człowieka i sprawić, że się będzie podle czuł nie robiąc nic złego a do tego oczernią go publicznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *