O mnie

Obok mojego bloku pan Zbroja hoduje gołębie. Srają dookoła. Pan Zbroja raz na jakiś czas szlauchem czyści chodnik z gówien, ale to działa tylko przez jeden dzień.

Słoneczny poranek. Wracam ze sklepu. Mijam gołębnik. Staram się wcelowywać podeszwą w miejsca wolne od ptasiego kału. Nagle z nieba prosto na mnie sucha kajzerka. I druga. I następna. Uchylam się. Uff, było blisko! Podnoszę głowę. Z okna na trzecim piętrze siwa głowa sąsiadki:

– Przepraszam, to moja wina!